2009-10-29 01:49:15 >> inter....net
moja gadatliwość i rozkminianie rzeczy, które tak naprawde nie tkwią
rozbroiła mnie ta nagła zmiana zdania, a zarazem zmartwił brak skomentuj (0) 2009-10-07 01:27:36 >> spontan, again. długo nie będę zastanawiać, nad każdym napisanym zdaniem, totalny spontan, przecież, życie tak właśnie powinno wyglądać, po co czekać na cokolwiek, zwlekać, przesuwać, rozważać, zastanawiać? to właśnie robić będę gdy skutki decyzji okażą się złe bądź nieprzyjemne, ale teraz? po co? mijają godziny, dni, miesiące, lata...a ja chcę być, nie przeminąć lub przemknąć niezauważną i nigdy nie wrócić... "a kiedy przyjdzie także po mnie", kiedyś... nie bałam się śmierci, chciałam jej dotknąć, bo niepodobało mi się to kim jestem, jak wyglądam i co czuję, byłam słaba, ale nie na tyle, by dopiąć celu, skończyło się na starchu i łazach wylewanych w poduszkę, teraz dorosłam, zrozumiałam, i dostałam od życia o wiele więcej... teraz doceniam każdą chwilę, jestem innym człowiekiem, który lubi siebie, za to, kim jest i, że w ogole jest, mam dość tej chorobliwej i zaraźliwej manii pieniądza, świat materialny jest niczym wobec uczuć i emocji, które rodzą się w naszych duszach, chcę kochać i udawadniać sobie i innym, że każdy ma szansę osiągnąć wiele, nawet jeśli wydaje mu się, że w siebie nie wierzy, że spełnią się jego marzenia, a to co było daleko niemal nieosiągalne, nage zbliży się niesamowicie... gdy byłam mała, a moja przyjaciółka wyprowadziła się do innego mieszkania, spotkania z nią zdarzaly się sporadycznie, dzieliła nas niezwykle odległa droga, na tyle, że pisałyśmy do siebie listy, lub nasze matki zaprowadzały nas do siebie, dziś to zaledwie 15min drogi na piechotę, i czym jest te 15min w całym naszym życiu? fragmentem, który niby nic nie zmienia, niby...bo dla niektórych życie zmieniło się w ułamku sekundy, kiedy to śmierć zamykała im oczy, lub jakieś wydarzenie wpłyneło na ich dalszą drogę, jedno spojrzenie... jeden wdech i wydech i jesteśmy inni starsi o tą chwilę. mądrzejsi? niekoniecznie, ale napewno inni. ja chcę, by wszystko stwało się jedynie lepsze, chcę żyć w szaleństwie, a zarazem wieść spokojne, życie, mam Jego, mam Ich, już nie materialistka i egoistka, teraz staram się, być lepszym czlowiekiem, którego hierarchia wartości nie spłonie w ogniu współczesności... skomentuj (0) 2009-06-08 22:46:50 >> pare słów.
wiem że nie raz ciezko uwierzyć w siebie
zmienić teraźniejszość patrząć w przeszłość, ale nie ma innej możliwości by zrozumieć i doznać lepszych wrażeń w przyszłości, musi nadejść ten moment gdy nagle poczujesz w sobie niezwykłą siłę i poprostu zmienisz swoje życie. Nie wierzysz, że się da? Ale nawet nie próbujesz, kolejne szanse mijają Cię każdego dnia, a Ty wcoiąż stoisz tam z tyłu i ocierasz łzy, podaj mi rękę, uśmiechnij się, jeśli nie umiesz sama, ja Ci pomogę, musisz tylko chcieć, realizuj swe marzenia, tańcz i kochaj, nie uciekaj od ludzi, daj im siebie, nie wybieraj, bo to nie Tobie jest dane decydować kto i kiedy, to jest już dawno zapisane, jak początek i koniec świata, na kartach starych ksiąg, które są nie zrozumiałe dla ludzi niczym dusze w nas tkwiące, pewność siebie jest jedynym lekarstwemna niepowodzenia, to jedyna szansa by uwolnić się przed myśleniem... ...co dobre, a co złe, nigdy nie odróżnisz, bo tak naprawdę można to oceniać tylko spontanicznie. nie bój się ryzykować i podejmować szalonych decyzji, poprostu uwolnij siebie. ps. Ty wiesz, że to do Ciebie. skomentuj (0) 2009-05-28 23:46:47 >> mieć to wracam do domu za oknem pada deszcz, w coca-coli brakuje gazu, siostra gdzieś za granicą - na kilka dni, jakaś pustka w okół i co robić gdy ciszę przerywa tylko bit i mój własny oddech, trudno zasnąć z myślą, że zamiast Jego, mam tylko pluszowego misia, o ile większym szczęciem było by patrzeć na te zamknięte oczy i spokojną twarz, otuloną snem... kiedy nadejdą te dni w których, sielski spokój zagości w moim życiu, a ludzkie problemy odejdą gdzieś daleko, czekam na to z utęsknieniem, wyciągam ręce do szczęcia, część już mam, jest ono w Nim i w Nich, za nic nie oddam tego - co już mam, ale ludzką rzeczą - mania posiadania, pytanie czy posiadania czegoś co drogie, bogactwa, sławy i uznania... niekoniecznie chyba coś się zmieniło, nie w okół - we mnie, chcę czegoś, co jest osiągalne, jeśli tylko da się więcej z siebie... pomyśl i odpowiedz sobie, czego potrzebujesz Ty, czego chcesz i ile jesteś w stanie dać od siebie, spójrz z perspektywy i zastanów się czy zmieniłeś się - na lepsze, czy gorsze? skomentuj (1) 2009-05-27 10:31:19 >> wewnetrznie czemu by wszystkiego nie skasować i nie zacząć od nowa - skad mam wiedzieć? podejmowanie szybkich i gwałtownych decyzji czasem okazuje się o wiele lepszym działaniem niż zastanawianie się dniami i godzinami, a potem nagle starość, nagle śmierć, po co w ogole się zastanawiać, lepiej żyć lekko i spontanicznie, czerpać z tego co mamy to co najlepsze, brzmi dość hedonistycznie, ale czy człowiek nie jest stworzony po to by robić to co dla niego dobre? po to mamy rozum by wystrzegać się zła, nie ma co na przymus stawiać się w miejscach gdzie wcale być nie chcemy, gdybym mogła włożyć skrzydła i polcieć tam gdzie nie musiałabym patrzeć na ludzką krzywdę - zrobiłabym to bez wachania, tym czasem żyję sobie stąpając po ziemi, to tu znajdując coraz to nowe zajęcie, chcąc nie chcąc ucze się, życia i trudnej sztuki latania, w okół mnie ludzie, jakby bardziej wyselekcjonowani, tu czuje sie dobrze, tu chcę być. za dużo myśli w głowie, ciężko je ułożyć. może innym razem. skomentuj (0) |
|
|||||||